Cichy protest w pomocy społecznej. Pracownicy MOPS w Pile przyłączyli się do akcji


Życie Piły
21/11/2018

POLITYKA




Do pracy przyszli ubrani na czarno, z plakietkami informującymi o proteście. Przypadający 21 listopada Dzień Pracownika Socjalnego upływa w cieniu protestu pracowników pomocy społecznej. Do akcji włączyli się też pracownicy MOPS w Pile.

Od poniedziałku, 19 listopada w całym kraju trwa Ogólnopolski Protest Pracowników Pomocy Społecznej. Odbywa się on pod hasłem "Czarnego Tygodnia w Pomocy Społecznej".

Protestujący domagają się m.in. zmian legislacyjnych - zrównania wynagrodzeń w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej z wynagrodzeniami w urzędach gminnych, powiązanej z płacą minimalną ścieżki awansu zawodowego, dodatkowego urlopu wypoczynkowego w wymiarze 10 dni rocznie po przepracowaniu trzech lat w zawodzie pracownika socjalnego, asystenta rodziny i koordynatora pieczy zastępczej, a także gwarancji bezpieczeństwa osobistego i cyklicznych szkoleń w zakresie bezpieczeństwa. Chcą też,by dodatek terenowy dla pracowników socjalnych, asystentów rodziny i koordynatorów pieczy zastępczej zależał od przeciętnego wynagrodzenia.

- Protestujemy przeciwko lekceważeniu nas przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - mówią organizatorzy ogólnopolskiej akcji.

Do protestu dołączyli też pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pile. W środę wielu z nich przyszło do pracy w czarnych strojach i z plakietkami informującymi o proteście.

O sytuację pracowników MOPS w Pile zapytaliśmy dyrektorkę ośrodka, Wandę Kolińską. - Pracownicy pomocy społecznej od lat znajdują się wśród grup najgorzej zarabiających, a wymagania co do ich kwalifikacji i zaangażowania są bardzo duże. Jest to praca bardzo obciążająca, wymagająca dużego zaangażowania, empatii, ale i odpowiedniego wykształcenia - mówi szefowa MOPS w Pile.

- Dysproporcja między oczekiwaniami wobec pracowników pomocy społecznej a ich wynagrodzeniami jest dramatyczna - dodaje Wanda Kolińska.

Delegacja pracowników pilskiego MOPS na początku października wzięła udział w ogólnopolskiej pikiecie pracowników pomocy społecznej przed Ministerstwem Rodziny Pracy i Polityki Społecznej w Warszawie. W środę, 21 listopada symbolicznie włączyli się w kolejny etap protestu. To jednak - jak podkreśla szefowa Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pile - nie ma żadnego wpływu na pracę ośrodka.

- Dziś - w Dniu Pracownika Socjalnego - nie świętują, a ich ubiór wyraźnie pokazuje panujące nastroje. Mimo to pracują normalnie - tłumaczy Wanda Kolińska.

W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Pile pracuje około 160 osób. Według nieoficjalnych informacji, średnio pracownik socjalny - wliczając wszelkie dodatki, m.in. za staż pracy - zarabia około 2,5 tysiąca złotych "na rękę". Średnie wynagrodzenie zasadnicze (bez dodatków) utrzymuje się na poziomie 2,8 tys. złotych brutto.

 




Cichy protest w pomocy społecznej. Pracownicy MOPS w Pile przyłączyli się do akcji - komentarze opinie

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.


zaloguj się




Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej


TOP 5

wróć

pełna wersja portalu